Właściciele największych przedsiębiorstw włókienniczych, już w końcu XIX wieku, doszli do wniosku, że pracujący dla nich robotnicy będą wykonywali swoje obowiązki sumienniej i uczciwiej kiedy w poczują się związani ze swoim zakładem nie tylko poprzez miejsce pracy. Dlatego rozwijana była wieloraka działalność socjalna – stołówki robotnicze, kluby sportowe, przychodnie lekarskie oraz mieszkania. Powstały, unikatowe na skalę europejską, rozwiązania architektoniczno-urbanistyczne w postaci robotniczych, przyzakładowych osiedli mieszkaniowych. Osiedla takie składały się z regularnie rozmieszczonych murowanych, piętrowych budynków mieszkalnych. W ich sąsiedztwie budowano zabudowania gospodarcze. Osiedle podzielone było brukowanymi uliczkami, posiadało zielone podwórka i skwery. Stworzono pewnego rodzaju „miasto w mieście”, wydzielone, ze swoimi sklepami, szkołą, przychodnia lekarską, strażą pożarną. Mieszkania w takim osiedlu właściciel zakładu przydzielał zasłużonym, wykwalifikowanym robotnikom, były one na owe czasy luksusem.