W życiu każdego chłopaka i każdej dziewczyny przychodzi taki czas, że z dziecka przeistacza się w osobę dojrzałą. Jest to niezwykle trudny okres dla młodego człowieka, nie mniej trudny dla jego rodziców lub opiekunów. Bezustanna huśtawka nastrojów – przechodzenie z płaczu w śmiech, wybuchy gniewu bez powodu, obrażanie się i wiele podobnych, trudnych do zaakceptowania zachowań. Wtedy jako rodzice mamy dylemat, jak postępować: podjąć walkę czy przeczekać ten trudny czas. Rodzice walczący motywują swoje postępowanie tym, ze nie będzie przecież „małolat” rządzić w ich domu, że przecież oni zarabiają na życie i decydują o wszystkich sprawach związanych z rodziną. Poza tym dochodzą względy ambicjonalne i strach przed okazaniem słabości wobec własnego dziecka. Takie postępowanie może przynieść ze sobą wiele negatywnych skutków: jeszcze większy bunt, robienie na przekór, zerwanie więzi rodzinnych, czyli tego, co zbudowaliśmy przez wszystkie ostatnie lata. A przecież wystarczy przetrwać w spokoju okres buntu, przeczekać i wzajemne relacje na pewno na tym nie ucierpią.